3 marca w Rada Najwyższa głosuje za wypowiedzeniem nieufności dla rządu. Zawieszenie działalności rządzącej koalicji może spowodować przedterminowe wybory czy stworzenie nowej koalicji drogą siłową - uważają eksperci.
Jedynym "europejskim i parlamentarnym sposobem" ustalenia istnienia koalicji mogłoby być zaplanowane na 3 marca głosowanie za nieufnością dla rządu - uważa prezes zarządu Laboratorium Inicjatyw Prawodawczych Igor Kohut - informuje Deutsche Welle.
Zdaniem Igora Kohuta, spiker ukraińskiego parlamentu Wołodymyr Łytwyn dopuścił się "wielu wątpliwych momentów" podczas ustosunkowania koalicji do nowej ustawy o regulaminie Rady Najwyższej. Po rozwiązaniu koalicji Rada ma 30 dni dla stworzenia nowej koalicji - przypominają eksperci. Analityk polityczny PR-grupy "Polittech" Jarosław Makitra uważa, że załączenie do koalicji z Partią Regionów większości frakcji Nasza Ukraina będzie niełatwe.
Zdaniem analityka, w administracji Wiktora Janukowycza powstanie pokusa klonowania dla stworzenia koalicji nowych grup deputowanych z grona zbiegów z innych frakcji. "Przedterminowe wybory to najbardziej wiarygodna wersja. Albo próba stworzenia koalicji w sposób niekonstytucyjny za pomocą poszczególnych grup deputowanych. Tym Janukowycz i jego ekipa stworzą sobie bardzo poważne problemy" - mówi Makitra. On szacuje możliwość stworzenia nowej koalicji na 30%, a opcję przedterminowych wyborów parlamentarnych – na 70%.
Przypomnimy, 2 marca zastępca przewodniczącego Administracji Prezydenta Hanna Herman oświadczyła, że w parlamencie już jest 226 głosów dla stworzenia nowej koalicji i nowego rządu.