Konsul: Biuznes pod Konsulatem Generalnym Polski we Lwowie można zlikwidować

15:30, 7 липня 2010

„Przedstawiciele Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej we Lwowie nie mogą wpływać na sytuację pod budynkiem Konsulatu Generalnego. Niejednokrotnie omawialiśmy te kwestie z władzami miasta” – akcentował 7 lipca podczas obrad klubu dziennikarzy na temat „Społeczna ocena praktyki nadania wiz Schengen przez Konsulat Generalny Rzeczpospolitej Polskiej we Lwowie obywatelom Ukrainy po aktualizacji Kodeksu Wizowego UE” konsul Polski we Lwowie Ryszard Białacki.

Według jego słów, pod Konsulatem Generalnym we Lwowie funkcjonuje całe miasteczko, gdzie robią ksera, ubezpieczenia, proponują herbatę, kawę. „Zanim dojdziecie ulicą Smiływych do pomieszczenia Konsulatu Generalnego, zaproponują Państwu bardzo dużo usług. Rozumiemy, jak to funkcjonuje” – opowiedział Ryszard Białacki.

„Gdyby była dobra wola drugiej strony - tego miasteczka by nie było” – akcentował dyplomata.

Z kolei regionalny koordynator inicjatywy społecznej „Europa bez barier” Andrij Łepak akcentował, że istotnie zmalała liczba wydanych wiz krajowych. „Zgodnie z wynikami naszego monitoringu, w 2008 roku takich wiz było 57%, w 2009 – 6%” – dodał Andrij Łepak.

W komunikacie prasowym, rozdawanym dziennikarzom, przytoczono cytat szefa Asocjacji Pracodawców Obwodu Lwowskiego, radnego Lwowskiej Rady Obwodowej Zynowija Bermesa o tym, że sytuacja wokół wiz, udzielanych turystycznym i innym firmom, nie jest jasna. „W gazetowych i internetowych ogłoszeniach taki serwis kosztuje aż od 200 do 700 euro” – zaznaczył zastępca przewodniczącego rady Lwowskiego Obwodowego Związku Organizacji Pracodawców Mychajło Welhosz. „Przy opłacie 700 euro nie trzeba żadnych dokumentów, oprócz paszportu. Do czyjej kieszeni trafia szalona różnica między oficjalnym kosztem wizy i „pośredniczą”? Według oficjalnych danych konsulatu, codziennie wydawano tu blisko 2 tysięcy wiz. Ich łączny roczny koszt wynosi od 10 do 20 mln euro. Eksperci uważają, że realny nielegalny obieg wizowych pieniędzy może być dwa razy większy. Żeby uporządkowywać taki zdeformowany proces wizowy, trzeba sporządzić listę licencjonowanych firm turystycznych, które miałyby prawo nadawać te usługi za realne ceny dla otrzymania turystycznych wiz do Polski. Porównajmy, za nadanie belgijskiej czy holenderskiej wizy struktury pośredniczące pobierają za swoje usługi kwoty, mniejsze od kosztu wizy” – dodał Mychajło Welhosz.

Koordynator organizacji społecznej „Harmonia i porządek”, prawnik Dmytro Hudyma zaznaczył, że kodeks wizowy uregulował pośrednictwo w otrzymaniu wiz poprzez nadanie dodatkowych płatnych usług, polegających na przyjęciu wniosków wizowych, sprawdzeniu pakietu dokumentów i ich dostawie do instytucji konsularnych na kwotę nie przekraczającą w żadnym razie 50% standardowej opłaty konsularnej, czyli 30 euro (art. 17, art. 43 kodeksu wizowego). „Przy tym konsulat powinien gwarantować wnioskodawcom możliwość dostępu do konsulatu także bez pośredników. Jednak jak można zrealizować taką gwarancję przy obecności kolejek – nie wiemy” - zacytowano w komunikacie prasowym Dmytra Hudymę.