Według ostatnich socjologicznych sondaży, przeprowadzonych przez Analityczne Centrum im. Razumkowa i Centrum Badań Społecznych i Marketingowych SOCIS, Ludowa Samoobrona stanowczo pokonuje trzyprocentową barierę, blok Czerniowieckiego uzyskuje tylko 1,4%, Nasza Ukraina - mniej niż 4%, BJuT - 30%, Partia Regionów - 31%. Poza tym trochę polepszyli swoje pozycje komuniści - o tym dzisiaj, 10 października, podczas konferencji prasowej w Kijowie zawiadomił lider Ludowej Samoobrony, Minister Spraw Wewnętrznych Ukrainy Jurij Łucenko.
Jurij Łucenko oświadczył, że z takimi wynikami Ludowa Samoobrona może iść na przedterminowe wybory do Rady Najwyższej Ukrainy samodzielnie. Jednak minister przypomniał, że był i pozostaje zwolennikiem zjednoczenia sił demokratycznych. "Stworzenie kolejnych płytkich hetmaników nie wyjdzie na dobre Ukrainie" - zauważył.
Poza tym Jurij Łucenko akcentował, że zapowiedziane przez Prezydenta przedterminowe wybory parlamentarne potrzebne przede wszystkim samemu Juszczence. "Niestety, Prezydent Majdanu na naszych oczach obrócił się w polityka, który wykorzystuje wszystkie istniejące i nawet nie istniejące pełnomocnictwa dla walki wyłącznie o własne ambitne interesy. Juszczenko, którego na Majdanie najęliśmy leczyć kraj, okazał się nie lekarzem, a pewnym specjalistą w zakresie anatomii patologicznej. W tym roku przeprowadzimy wybory do parlamentu, w roku następnym będą wybory Prezydenta, potem do samorządów miejscowych. A to znaczy ciągłe powtórne wybory i potyczki Ukraińców między sobą przez zmyślone problemy" - powiedział Łucenko. Dodał, że przedterminowe wybory parlamentarne mogą zademonstrować tylko jedno - upadek uwagi do Naszej Ukrainy.