Rosja wątpi o możliwościach Ukrainy. Chodzi o zapłacenie ponad 4 miliardów dolarów za pompowanie 19,5 miliarda metrów sześciennych gazu do magazynów podziemnych. O tym, jak informują RIA „Wiadomości", oświadczył prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
"Teraz trzeba dostarczyć i wpompować w podziemne składy niemałą objętość gazu, blisko 19,5 miliardów. To kosztuje ponad 4 miliardy dolarów. Jeśli Ukraina ma pieniądze, to dobrze, jednak mamy wątpliwości z powodu wypłacalności Ukrainy" - powiedział głowa rosyjskiego państwa na konferencji prasowej w piątek po szczycie ROSJA-UE.
Odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy zapewnieni Rosja regularne dostawy gazu do Europy, prezydent FR powiedział: "Żadnych zapewnień FR nie dawała i dawać nie będzie. Po co? Z naszej strony żadnych problemów nie ma, u nas wszystko w porządku i z gazem, i z wykonaniem naszych obowiązków. Gwarancje niechaj dają ci, którzy zobowiązani są płacić za gaz".