- Nie powiązuję finansowo-gospodarczego kryzysu na Ukrainie z kryzysem światowym, przecież u nas on jest głębszy, ma swoją przyrodę, swoje przyczyny. Niestety, nie widzę perspektyw tego, że obecne władze potrafią rozwiązać ten problem, przecież one nie mają konkretnego planu działań. Kryzys niesie wiele niebezpieczeństw dla kraju. Chodzi o bezpieczeństwo państwa, o zachowanie państwa! - oświadczył 2 lutego podczas konferencji prasowej we Lwowie lider Socjalistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Moroz.
- Przyczyny współczesnego stanu w państwie, w strukturach władzy są takie same, jak w 2006 roku podczas wielomiesięcznej walki o stworzenie parlamentarnej koalicji, kiedy to osobiste interesy i konflikty pomiędzy Wiktorem Juszczenką a Julią Tymoszenko w perspektywie walki o fotel prezydencki odsuwają wszystkie inne problemy. Ten subiektywny czynnik nie dawał nadziei na stabilność koalicji. Tak samo jest teraz - zaznaczył Ołeksandr Moroz.
Według słów Ołeksandra Moroza, SPU jeszcze w październiku 2008 roku złożyła własne propozycje wobec tego, jak działać w warunkach kryzysu. - Jeśli nie będziemy pracować na rzecz wsparcia naszej produkcji, to nadal będziemy obserwować wysiłki coś nam objaśniać ze strony władz - dodał lider socjalistów.