Czerwonograd - jedyne miasto w obwodzie lwowksim, dokąd Julia Tymoszenko zaplanowała swoją wizytę. Po 20-minutowym opóźnieniu ona przez godzinę występowała przed publicznością na placu Wiczewym miasta.
Jak zawiadomił korespondent własny ZAXID.NET, liderka Bloku Julii Tymoszenko poprosiła zebranych o przebaczenia za swój chrypliwy głos, zaznaczywszy, że prawie go straciła po 500 spotkaniach na Wschodzie i Południu Ukrainy. Jak wynika ze słów Julii Tymoszenko, podczas nich ona pragnęła zrozumieć, dlaczego wyborcy głosują na rzeczywisty klan i własnymi rękami niszczą przyszłość swoich rodzin. Przekonaniem liderki Bloku Julii Tymoszenko, jej udało się przekonać ludzi nie popełniać tych błędów i ma pewność tego, że w wyborach uda im się wyprzedzić Partię Regionów na obszarach jej panowania. „Kiedy w czasie kampanii prezydenckiej z Wiktorem Juszczenką przyjeżdżaliśmy do Charkowa, gromadziło się 1-3 tysięcy osób i byliśmy pojmowani prawie jako wrogowie. Teraz nasze wizyty gromadzą do 50 tysięcy osób, które dzisiaj mówią to samo, co słyszałam na Zachodzie Ukrainy, - ludzie się zmienili i już nie chcą eksperymentów nad sobą”.
„30 września należy głosować albo na Blok Julii Tymoszenko, albo na Blok Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona”, - zaznaczyła ona. Co do małych partii politycznych skierowania patriotycznego, J. Tymoszenko zapewniła, że po wyborach dla nich znajdzie się miejsce we władzy. Dotyczyło to, mianowicie, lidera partii „Swoboda” Ołeha Tiahnyboka.