Tymoszenko: Pieniędzy dla zwiększenia minimalnej pensji w budżecie nie ma

13:00, 27 липня 2009

"Jesteśmy realnymi ludźmi, realnymi politykami i nasz zespół rzeczywiście ma fachowych ekonomistów i finansistów. I dlatego dobrze rozumiemy, że karmienie ludzi obietnicami - jak to robi Partia Regionów - które nie są zabezpieczone zasobami finansowymi, to po prostu niszczenie ostatniej stabilności finansowej w kraju. I można dziś powiedzieć, że minimalna pensja, jak mówią „regiony”, musi stanowić 3000 hrywien. Ale obecnie w budżecie takich pieniędzy nie ma” zaznaczyła premier-minister w wywiadzie podczas transmisji programu „Fakty”. O tym poinformowano ZAXID.NET w Dziale ds. Mediów Sekretariatu Gabinetu Ministrów Ukrainy.

"Dla tego trzeba mieć trzykrotnie większe dochody budżetu, niż te, które były w ciągu ostatnich lat. To tylko przedwyborczy program, gdzie gra się na uczuciach ludzi, na ich nadziejach, absolutnie pustymi ideami. I, bez wątpienia, Rząd nie może pójść na takie awantury" - akcentowała Tymoszenko.

"Gdyby dziś nie było kryzysu finansowego, jako pierwsza inicjowałabym podniesienie i emerytur, i pensji, i innych wypłat społecznych, nie czekając na blokowanie Partii Regionów. Partia Regionów po prostu postępuje według zasady „im gorzej, tym lepiej”. I niszczy dziś pracę Rady Najwyższej, niszczy dziś finansowy system, aby uzyskać dodatkowe punkty na prezydenckie wybory. Ale to bezlitosne zachowanie w stosunku do kraju" - zaznaczyła premier.

Довiдка ZAXID.NET