Lider „Silnej Ukrainy” Serhij Tihipko oświadczył, że słowa Julii Tymoszenko na temat rzekomej jego zgody na objęcie stanowiska premier-ministra w razie jej zwycięstwa na wyborach, stały się prawdziwą niespodzianką.
„To była dla mnie nowina. Kraj potrzebuje reform, oto najważniejsze, i jeśli mnie zapraszają dla przeprowadzenia takich reform, to pójdę, ale popierać Tymoszenko albo Janukowycza w drugiej turze nie będę. Dlatego niech najpierw wybiorą się na prezydenta, a potem przychodzą do Tihipki i rozmawiają. Jeśli będę ich wówczas interesować” - oświadczył Tihipko w wywiadzie dla jednego z głównych kanałów telewizyjnych – informuje TSN.
Tihipko po raz kolejny akcentował, że nie będzie popierać w drugiej turze prezydenckich wyborów żadnego z kandydatów.
Przypomnimy, wcześniej Julia Tymoszenko wyraziła satysfakcję z powodu tego, że Serhij Tihipko zgodził się zostać jej następcą na stanowisku premier-ministra Ukrainy.