Dziś, 1 października, w ramach Światowego Dnia Wegetarianizmu we Lwowie wolna grupa wegetarian "Killer tomatoes" przeprowadziła akcję sprzedaży ludzkiego mięsa: na placu przed Operą obok fontanny leżała wpół rozebrana dziewczyna, zawinięta w celofan z kodem kreskowym i nazwą "Ludzkie mięso". Obok niej stali aktywiści wolnej grupy wegetarian z plakatami "Nie jedzcie krowy. Jedzcie ludzi" i straganem, gdzie "sprzedawało się” konserwowane mięso w sosie pomidorowym i złamane kończyny gumowo-plastikowej lalki, schlapane farbą.
- Gdy widzimy martwe zwierzę, nie wywołuje ono u nas współczucia. Lecz kiedy na ziemi leży ludzkie mięso, ludzie myślą o tym, czy nie jest jej zimno, czy wygodnie jej się leży w celofanie. O zwierzętach tak się nie myśli. Dzisiejszą akcją chcemy powiedzieć, że jesteśmy przeciw jedzeniu mięsa. A także chcemy rozsiać mity o wegetarianizmie. Zażywanie dużej ilości mięsa narzucono nam 100 lat temu, kiedy pojawiła się lodówka. A ludzkie mięso, które teraz możemy widzieć tu, już sprzedano lwowskim kanibalom na kolację - zaznaczyła w komentarzu ZAXID.NET koordynatorka akcji weganka (nie używa nie tylko mięsa, lecz także jajek, mleka, miodu itp) Halina Kułyk.
Według jej słów, w ramach akcji 4 października w parku Pohulanka odbędzie się koncert punkowy. Pieniądze uzyskane od sprzedaży biletów zostaną przekazane schronisku dla zwierząt "Miłosierdzie" w Bruchowiczach.