Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy V demokratycznego zwołania Bloku Julii Tymoszenko Andrij Szkil jest przekonany, że na posiedzeniu Rady Najwyższej 4 września, które organizuje koalicja, nie będzie zarejestrowanych 300 deputowanych. "Na posiedzenie przyjdzie w najlepszym razie 287 deputowanych, bo reszta 163 posłów już złożyło swoje legitymacje, które powinny zostać zlikwidowane", - podkreślił Andrij Szkil dzisiaj, 31 sierpnia, podczas konferencji prasowej we Lwowie.
"Nie myślę, że posłowie w jakiś sposób mogą wrócić. Bo o tym, że 163 legitymacji nie ma, jestem przekonany na 96%. W razie, gdy oni w jakiś sposób ponownie pojawią się w parlamencie i posiedzenie będzie miało miejsce, - grozi to konrrewolucją w kraju. Będzie to wybuch w społeczeństwie, który, moim przekonaniem, byłby niekorzystny przede wszystkim dla Partii Regionów", - zaznaczył Andrij Szkil.
On przypuścił także, iż w razie, gdy sesja Rady Najwyższej Ukrainy nie odbędzie się i członkowie Partii Regionów powiedzą "chcieliśmy zlikwidować nietykalność poselską, lecz nam w tym przeszkadzano" będzie to oznaczać, zdaniem A. Szkila, iż "większość w nowej Radzie Najwyższej na pewno będzie nasza".