Nie żyje Jerome Salinger
Amerykański pisarz Jerome David Salinger zmarł 28 stycznia we własnym domu w stanie New Hampshire w wieku 91 lat. Salinger unikał życia publicznego, nie wydawał swoich utworów po 1965 roku i nie udzielał wywiadów w ciągu ostatnich 30 lat swojego życia. Zapowiada się, że szereg jego utworów zostanie opublikowany po śmierci pisarza. Według słów przyjaciół, autor trzymał w sejfie przynajmniej 15 zakończonych rękopisów - informuje BBC.
Jerome Salinger zapowiedział, aby większość jego dzieł została opublikowana dopiero po jego śmierci, dlatego ukaże się dużo jego utworów.
Media podają, że dom klasyka literatury amerykańskiej jest wręcz zawalony rękopisami i teraz, po śmierci pisarza, można oczekiwać ukazania się jego nowych powieści.
Salinger dużo pisał przez wszystkie lata swojego samotnictwa, ale rzetelnie chronił swoje utwory przed czytelnikami.
Jedyny wywiad, na który się zgodził, odbył się 1974 roku: rozwścieczony Salinger wypowiedział się na temat wydania zbioru swoich wczesnych opowiadań. Pisarz był wzburzony: opowiadania zostały wydrukowane bez jego pozwolenia.
W 2000 roku córka pisarza Margareth opowiedziała w pamiętniku, że dom w miasteczku Cornish jest zawalony rękopisami, ale pisarz nie chce zajmować się ich publikacją. Dla swoich utworów pisarz opracował system znaków - mówi córka: jedne znaczą, że tę książkę trzeba opublikować po jego śmierci bez redagowania, inne - poddawszy redagowaniu, ale w każdym razie tylko po śmierci autora.
Wobec tego, że teraz utwory enigmatycznego klasyka amerykańskiej literatury zostaną wydane, praktycznie nie powstaje wątpliwości.