Ukraina i Rosja wymieniły się projektami nowej międzyrządowej gazowej umowy
Ukraina i Rosja wymieniły się projektami nowej międzyrządowej umowy o współpracy w gazowym zakresie.
Jak podaje "Kommersant-Ukraina", podczas piątych obrad podkomisji do spraw kompleksu paliwowo-energetycznego ukraińsko-rosyjskiej międzypaństwowej komisji 9 listopada omówiono projekty "Nowej międzynarodowej umowy o współpracy w zakresie gazowym".
Odpowiednie ministerstwa obu krajów w I półroczu 2010 r. muszą uzgodnić projekt umowy "z uwzględnieniem inwentaryzacji czynnych międzynarodowych umów w zakresie gazowym, a także porozumień, osiągniętych podczas konsultacji i dwustronnych negocjacji". "Przekazywaliśmy nasz projekt stronie rosyjskiej. Zawiera on podstawowe zasady bez konkretnej objętości - oświadczył przewodniczący Ministerstwa Paliw i Energetyki Jurij Prodan. – W tej chwili nie mogę powiedzieć, co tam jest, ponieważ strona rosyjska projektu umowy nie rozpatrzyła".
Obecnie między "Gazpromem" i "Naftogazem" działają umowy na okres 2009-2019 lat o kupnie i sprzedaży gazu i jego tranzytu, podpisane 19 stycznia. Przed tym w ciągu trzech lat obowiązywały kontrakty z 2006 r. Ostatnia międzyrządowa umowa Rosji i Ukrainy na temat dostaw gazu została podpisana w 2004 r., istnieje również umowa z 2003 roku i umowy o tranzycie z 2000 i 2002 lat.
Źródło w ministerstwie zawiadomiło, że Ukraina nalega na włączeniu do umowy potwierdzonej przedtem przez premierów dwóch krajów możliwości kupna gazu w rzeczywiście potrzebnej objętości z comiesięczną korektą: "Dostarczenie i tranzyt muszą dokonywać się na parytetowych warunkach ze stosowaniem zasady "Take or pay" przy transportowaniu".
Resort dysponuje kopią protokołu obrad komisji, w którym podano, że w ciągu 10 miesięcy na Ukrainę dostarczono 18,8 mld metrów sześciennych gazu, tranzyt z Rosji przez Ukrainę wyniósł 74,5 mld kubików. Nawet jeśli za dwa pozostałe miesiące Ukraina kupi jeszcze 5 mld kubików, w tym roku objętość importu wyniesie nie więcej niż 24 mld metrów sześciennych zamiast 40 mld metrów sześciennych, zakontraktowanych 19 stycznia, podczas gdy zasada "Take or pay" przewiduje karę za niedobór jeszcze co najmniej 8 mld kubików gazu.