Tomenko grozi Tymoszenko?
"Całkiem oczywiste, że koalicja 331 głosów, która będzie składać się z BJuT i Partii Regionów, byłaby lepsza, niż koalicja 213 głosów, którą mamy obecnie" - oświadczył zastępca przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Mykoła Tomenko w wywiadzie dla „Gazety po kijowsku", odpowiadając na pytanie o przebiegu negocjacji między Partią Regionów i BJuT o możliwości zawarcia nowej koalicji w składzie tych dwóch politycznych sił. O tym informuje biuro prasowe Mykoły Tomenki.
Jednocześnie, on akcentował, że był i pozostaje przeciwnikiem takiej koalicji. "Koalicja tylko dwóch politycznych sił w warunkach finansowo-gospodarczego kryzysu będzie wrażliwa i nieefektywna. Ja osobiście popieram związek co najmniej 3-4 politycznych sił i występuję przeciw koalicji z dwóch uczestników, nawet jeśli ceną pytania jest stanowisko wicespikera" - powiedział Mykoła Tomenko.
Komentując rozwój negocjacji o stworzeniu koalicji i jej możliwych wariantach, Mykoła Tomenko znów akcentował, że łączyć się trzeba wokół planu antykryzysowych przedsięwzięć, który by podpisały wszystkie polityczne siły.
"Jeśli stawiamy taką wysoką cenę z punktu widzenia ograniczenia politycznych praw wyborcy (chodzi o skasowanie ogólnonarodowych wyborów Prezydenta i pewne moratorium na wybory parlamentu), koalicja musi składać się co najmniej z 400 osób. Wtedy wyjdziemy i powiemy ludziom: w warunkach kryzysu zabraliśmy wam pewne polityczne wolności, ale jesteśmy gotowi zapewnić stabilność w społeczeństwie i jednolitość państwa" - akcentował zastępca przewodniczącego Rady Najwyższej.