Eks-dyrektor archiwum: SBU zastrasza historyków przez UPA
Zatrzymanie dyrektora Narodowego Muzeum Ofiar Reżimów Okupacyjnych „Więzienie na Łąckiego” Rusłana Zabiłego przez przedstawicieli Służby Bezpieczeństwa Ukrainy to nieporządek. Tak uważa eks-dyrektor archiwum SBU Wołodymyr Wiatrowycz.
„Pana Rusłana Zabiłego zatrzymano i konfiskowano mu laptop z zewnętrznym dyskiem twardym. Oficjalnym pretekstem zatrzymania było to, że mieściły się tam rzekomo tajne dokumenty. Tak naprawdę, są tam tylko dawno odtajnione dokumenty, dotyczące ruchu narodowowyzwoleńczego – dokumenty, które już nieraz ogłaszałem, kiedy stałem na czele archiwum SBU” - zawiadomił Wołodymyr Wiatrowycz w rozmowie z ZAXID.NET .
„Obecne władze przeszły do zastraszenia historyków, które zajmują się badaniem UPA i ruchu narodowowyzwoleńczego. To totalny nieporządek. Nie ma pewności, że wkrótce oni nie będą chodzić po mieszkaniach historyków i konfiskować ich osobiste komputery. SBU zaczyna bawić się w trzydziesty siódmy rok” - dodał.
„Oczywiście, ogłosimy te fakty i zwrócimy się do wspólnoty światowej” - obiecał Wołodymyr Wiatrowycz.
Jak informował ZAXID.NET , wczoraj w Kijowie na 14 z połową godzin zatrzymano dyrektora lwowskiego muzeum „Więzienie na Łąckiego” Rusłana Zabiłego. Z tego powodu dziś o 13:00 Rusłan Zabiły i Wołodymyr Wiatrowycz zwołują w Kijowie konferencję prasową.