SBU: Ludobójstwo Ukraińców prowadziło się i na terenie współczesnej Rosji
„Potwierdzam, że według materiałów śledztwa widzimy, iż ludobójstwo prowadziło się i na terytorium współczesnej Federacji Rosyjskiej - tam, gdzie w grupach mieszkali Ukraińcy” – tak skomentował kierownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walenty Naływajczenko krytykę rosyjskiej strony na temat wczorajszej decyzji apelacyjnego sądu miasta Kijowa o uznaniu faktu ludobójstwa ukraińskiego narodu.
Jak relacjonuje korespondent LIGABusinessInform, Naływajczenko podkreślił, że w decyzji sądu nie ma wzmianki o Federacji Rosyjskiej. Według jego słów, decyzja ta jest absolutnie narodowa. Również Naływajczenko zwrócił uwagę na to, że sąd przy podjęciu decyzji opierał się na Konwencji ONZ, której uczestnikami od 1969 roku są Ukraina, Rosja i Białoruś.
"Potwierdzam równocześnie, że na podstawie materiałów śledztwa widzimy, że ludobójstwa dokonywano także na terytorium dzisiejszej Federacji Rosyjskiej - tam, gdzie w grupach mieszkali Ukraińcy. Oficjalnie potwierdzamy gotowość Służby Bezpieczeństwa do okazania pomocy prokuraturze Federacji Rosyjskiej w możliwym dochodzeniu przestępstw na terytorium Rosji, gdzie właśnie w latach 1932-33 dokładnie tak samo wprowadzano reżim "czarnych desek", otaczano miejsca zamieszkiwania Ukraińców - Średnie Powołże, Kubań, Północny Kaukaz, czyli wszystkie te materiały jesteśmy gotowi nadać rosyjskiej stronie w razie zainteresowania. A więc politykę usuwamy ostatecznie, co więcej, przenosimy na płaszczyznę możliwego kryminalnego prześladowania czy dochodzenia ludobójstwa także na terytorium Federacji Rosyjskiej. Gotowość jest, potwierdzam ją " - powiedział Naływajczenko.
Przypomnimy, wcześniej przewodniczący Dumy Państwowej FR Borys Gryzłow oświadczył, że decyzja ukraińskiego sądu wobec Wielkiego Głodu "to po prostu polityczna akcja, która należy do planu pokłócić się z Rosją - żadnego innego podglebia tu nie widzę". "Kierownictwo Ukrainy jeszcze raz stara się Rosji udowodnić, że Rosja źle traktuje naród ukraiński - oto wszystko, innego podtekstu tu nie widzę" - powiedział spiker.