Firtasz nie walczy z Tymoszenko
- Nie walczę z Julią Tymoszenko, nic wspólny z nią nie mam i mieć nie zamierzam. Mamy prostą sytuację: niepokoi mnie to, co dzieje się w kraju, w którym mieszkam. Jeszcze wiosną premier Ukrainy oświadczała, że kryzys nas ominie. O tym 1 lutego na kanale telewizyjnym "Inter" oświadczył współwłaściciel firmy "RosUkrEnergo" Dmytro Firtasz, odpowiadając na pytanie o rywalizacji pomiędzy nim a Julią Tymoszenko.
Poza tym biznesmen zaznaczył, że Rząd to personel, wybrany przez naród dla pracy. - Teraz ten personel zawalił całą pacę i nadal to robi. Jednocześnie on stara się nam powiedzieć, że wszystko w kraju jest dobrze. Powiedzmy Rządowi - stop, dosyć. Usiądźmy za stołem rozmów. Przyznajcie się, że nie wiecie, co robić, że nie umiecie nic robić - oświadczył Dmytro Firtasz.
Oprócz tego, współwłaściciel firmy "RosUkrEnergo" polecił pani premier zwrócić się do ludu i powiedzieć, że "nie daliśmy sobie rady, nie możemy, w kraju jest skomplikowana sytuacja, pomagajmy, kto jak może, łączmy się wokół rozwiązywania tego problemu”. - Właśnie taki krok byłby uczciwy w stosunku do ludu ze strony Rządu i Julii Tymoszenko - uważa Dmytro Firtasz.
Współwłaściciel firmy jeszcze raz potwierdził, że 11 mld metrów sześciennych gazu, znajdujące się w magazynach Ukrainy, należą "RosUkrEnergo". - Ten gaz nie ma żadnego stosunku do Ukrainy. On przebywa w Ukrainie pod tymczasową kontrolą celną. To tranzytowy gaz, który należy krajom europejskim - przekonany Dmytro Firtasz.
Якщо хочете читати головні новини дня оперативно Додайте ZAXID.NET у вибрані в Google