Jaceniuk gotowy jest w każdym momencie zostawić stanowisko spikera
Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Arsenij Jaceniuk potwierdził swoją gotowość zostawić stanowisko naczelnika parlamentu. Oświadczył to rano 11 listopada podczas plenarnego posiedzenia RN. O tym ZAXID.NET zawiadomiła rzecznik przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy.
- Zostawię fotel Przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy w jakiejkolwiek chwili - powiedział Arsenij Jaceniuk i zaproponował deputowanym podjąć odpowiednią decyzję.
- Jeśli chodzi o polityczne insynuacje, żeby zostawić parlament bez kierownika i potem iść na przedterminowe wybory, to ten model jest jasny - oświadczył szef parlamentu. Według jego słów, jeśli deputowani ludowi mają kandydaturę nowego spikera, jest on gotów postawić to pytanie na głosowanie "w każdej chwili".
- Ale nie grzebcie jedynego organu prawodawczego! - dodał Arsenij Jaceniuk.
Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy na żądanie Partii Regionów wystawił na głosowanie wniesienie do porządku dziennego poparcie jego oświadczenia o dymisji. Zresztą, za odpowiednią uchwałą głosowało 220 deputowanych z potrzebnych 226.
Poza tym - jak podaje Ukraińska Prawda - Rada Najwyższa wniosła do porządku dziennego kwestię o dymisji przewodniczącego Rady Najwyższej Arsenija Jaceniuka. Głosowało „za” 229 deputowanych, w tym 1 deputowany BJuT i 8 deputowanych NUNS. Szef Rady Najwyższej poprosił komisję rachunkową, by przygotowała się do głosowania za pomocą kart.
Natomiast Partia Regionów poprosiła wysunąć na głosowanie także swoją uchwałę o zmianie trybu głosowania. Przewodniczący frakcji BJuT Iwan Kyryłenko nazwał głosowanie niestosownym, bo będzie to oznaczało powrót do idei przedterminowych wyborów. O ile uchwały „regionałów” nie okazało się na sali, Jaceniuk zaproponował doczekać, dopóki zostanie ona rozdana. „Regionałowie” zebrali się koło trybuny.
W posiedzeniu parlamentu ogłoszono przerwę.